RSS
czwartek, 19 marca 2015

Gdzie si podzia豉m? Nie bardzo wiem. Zgubi豉m si po drodze w tym ca造m byciu tu i teraz. Tak by豉m tu i teraz, 瞠 zapomnia豉m co to znaczy marzy i pozytywnie my郵e. Zacz掖 cz這wiek planowa, zacz掖 musie by odpowiedzialny za siebie i za sw鎩 dom i gdzie si wszystko, co by這 wcze郾iej- marzenia, optymizm, poszukiwania sensu znikn窸y gdzie w p璠zie do tej odpowiedzialno軼i za wszelk cen.Tego chcia豉m- niezale積o軼i, odpowiedzialno軼i, 瞠by w ko鎍u nikt mi nie tru, chcia豉m Krakowa, chcia豉m mie m篹czyzn 篡cia, chcia豉m 玆.Nie zawiod豉m si, po prostu sta這 si tylko troch inaczej ni sobie to wymarzy豉m. Tak si sta這 i si dostosowa豉m. To dostosowanie mia這 cen przykr璚enia kurka z kreatywno軼i. Zamkn掖 si, ale ci郾ienie pozosta這. Czuj napieraj帷e ze wszech stron bod嬈e, kt鏎e d寫aj mnie i pr鏏uj obudzi. Pr鏏uj znale潭 uj軼ie. Zaczynam powoli traci punkty zaczepienia i co tak czuj, 瞠 za jaki czas odbij si od tego dna, kt鏎e na mnie czeka. Dno, kt鏎e sama sobie wykafelkowa豉m strachem, beznadziej, bezczynno軼i. To si zbli瘸 i nie wiem jeszcze kiedy osi庵n poziom 0.Jedyny wsp鏊ny mianownik z przesz這軼i to wszechobecny chaos. Chaos, z kt鏎ego chcia豉m sie wydosta, ale nie uda這 si.
Poruszam si w chaosie, ale dzi瘯i temu, 瞠 doros貫 篡cie wygl康a tak, jak wygl康a, mo積a pr鏏owa ten chaos nieco nagina do swoich potrzeb. Z marze, kt鏎e sta造 si faktem, pochodzi m篹czyzna, kt鏎ego kocham, pomimo, 瞠 razem z nim w tej chwili jestem w drodze w d馧, i za kt鏎ego mam zamiar w nied逝gim czasie wyj嗆 za m捫 oraz Krak闚. Osi庵n窸am ten Krak闚 i o ile to pierwsze marzenie przesz這 moje naj鄉ielsze oczekiwania, tak drugie bardzo mocno si rozmin窸o. Chcia豉bym spr鏏owa to te u這篡, bo w Krakowie drzemie dusza, kt鏎a kiedy mnie tu wzywa豉. Chcia豉bym j odnale潭 na nowo i zaprzyja幡i si, zw豉szcza, 瞠 jest pisane mi tu zosta na d逝瞠j.
Mocno wysz豉m z wprawy. Moim marzeniem by這 doskonali si. 

22:23, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
poniedzia貫k, 16 stycznia 2012

No dobra.
Dobra... Tylko spokojnie, bez nerw闚.
B康 dla siebie dobra, b康 dla siebie dobra, b康 dla siebie dobra...Mimo to, 瞠 na wi瘯szo軼i krok闚 s造szy si: "nie r鏏 tego, nie r鏏 tego, a tamtego nie r鏏 tak, to nie dobrze tak robi, a czemu Ty taka jeste?. Bo, kurwa, tak. Nie wiem czemu taka jestem. Tak si nauczy豉m, taki mam geny, tak nie daj sobie wyj軼ia, tak jest i tak mi si podoba. I, co gorsza dla pytaj帷ych, tak b璠zie.
Nie, to nie cynizm, to nie jest 瘸dna z這郵iwo嗆.
Ja po prostu siebie lubi i im dalej w to wszystko id, tym bardziej. Do narcyza mi daleko. Przesta豉m w siebie patrze jak w obrazek, a przede wszystkim sra po k徠ach i martwi si: "A co pomy郵 o mnie ludzie?".
Odechcia這 mi si po prostu. I wiecie co? Jest mega.
Czasami 豉pi si na tym, 瞠 zastanawiam si co by by這 gdyby i za bardzo analizuj, ale kiedy tylko spostrzeg to, to kopi si w ty貫k i wrzucam na luz.

Du穎 si mam do nauczenia.
Ot, na przyk豉d s逝cha siebie. Rozumie siebie i by dla siebie dobr. Tak mi dzisiaj powiedza O蛇i. 疾 trzeba by dla siebie dobr. Nie tyra si za bardzo i s逝cha, wys逝chiwa co si dziej we wn皻rzu. Moim w豉snym i niczyim innym.
Si potem robi jakie dziwne spi璚ia, napi璚ia, nerwy i inne niepotrzebne iskry przeskakuj. P騧niej jest ci篹ko zapanowa nad t rozp璠zon machin i bardzo 豉two zrobi sobie krzywd.



A podobno... 砰cie jest proste.
Mo瞠 trzeba w ko鎍u to zrozumie? 



00:17, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 grudnia 2011

To, co co roku o tej samej porze.
Po 鈍i皻ach.
Musz przyzna, 瞠 jest to jeden z moich ulubionych tygodni w roku. Mi璠zy 鈍i皻ami i Nowym Rokiem. Pomijaj帷 ju fakt, 瞠 tydzie ten jest wie鎍zony moimi urodzinami, to w og鏊e jest w nim jaka magia. Ludzie chc si ze sob spotyka, bawi si. W domu pachnie jeszcze 鈍i皻ami i troch prochem z petard. Lampki jeszcze s powieszone i 鈍iec na tyle mocno, 瞠 atmosfera jest niesamowita. Choinka si nie sypie. Wszyscy maj w g這wie planowanie Sylwestra i to gdzie i z kim b璠 sp璠za t prze這mow noc.
Ja w ten tydzie robi sobie rachunek z ca貫go roku. Zastanawiam si co by這 ok, a co nie, czego zabrak這,a co si przela這. Jeszcze jaki czas temu by豉m w stanie w punktach wymienia r騜ne takie refleksje. Dzisiaj wysz豉 by z tego raczej proza na kilkana軼ie stron. Podaruj sobie.

Ciesz si, 瞠 mog豉m prze篡 ten rok. By這 bittersweet. Chocia nie pami皻am, 瞠by by rok, kt鏎y by豚y tylko bitter albo tylko sweet. Wniosek? Nie jest gorzej! :D Kciuki w g鏎 i hajfajfy ;)

Wiecie ile mija lat? Pi耩, trzy... I wszystko teraz. W tym tygodniu mija. I wszystko si zmieni這... Zmieni這 si wszystko, co wydawa這 si niezmienne...







01:07, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 30 listopada 2011

So this is how the story went
I met someone by accident
That blew me away
That blew me away

It was in the darkest of my days
When you took my sorrow and you took my pain
And buried them away, buried them away

I wish I could lay down beside you
When the day is done
And wake up to your face against morning sun
But like everything I've ever known
You'll dissappear one day
So I'll spend my whole life hiding my heart away

I dropped you off at the train station
And put a kiss on top of your head
I watched you wave, watched you wave
Then I went on home to my skyscrapers
Neon lights and waiting papers
That I call home
I call that home

I wish I could lay down beside you
When the day is done
And wake up to your face against the morning sun
But like everything I've ever known
You'll disappear one day
So I'll spend my whole life hiding my heart away
And I can't spend my whole life hiding my heart away, away.

Woke up feeling heavy hearted
I'm going back to where I started
The morning rain
The morning rain
And although I wish that you were here
But that same old road that brought me here
Is calling me home
Is calling me home

I wish I could lay down beside you
When the day is done
And wake up to your face against the morning sun
But like everything I've ever known
You'll disappear one day
So I'll spend my whole life hiding my heart away
I can't spend my whole life hiding my heart away 



00:11, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 02 listopada 2011

Szukam mieszkania. Wsp馧lokator闚 te. Im b璠zie nas wi璚ej tym lepiej.
Od stycznia chcia豉bym ju wyfrun望 z gniazdka. Niech 鈍i皻a jeszcze bed domowe, tak jakby Babcia chcia豉.
A p騧niej ju musz odej嗆, bo si zaczyna robi bardzo duszno i bardzo ciasno, mimo wystarczaj帷ej liczby metr闚 kwadratowych...



Nie ma co gada, trzeba dzia豉 :)



00:23, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
poniedzia貫k, 31 pa寮ziernika 2011

"By sobie ojciec i syn. Pewnego dnia syn przyszed do ojca i powiedzia "Tato, chc si wyprowadzi z domu, chc znale潭 穎n i 篡 samodzielnie". Ojciec odpar mu "Jeszcze za wcze郾ie". Syn nie sprzeciwi si.
Po pi璚iu latach syn wr鏂i do ojca i powiedzia mu, 瞠 chce si usamodzielni. Ojciec odpar "za wcze郾ie". Syn przyj掖 to jak ostatnio.
Min窸y kolejne lata, syn zn闚 m闚i do ojca "Ojcze, chc odej嗆, mie w豉sn rodzin.", ojciec odpowiedzia "jeszcze nie teraz".
Syn wr鏂i do swoich zaj耩 bez s這wa sprzeciwu.

W tym momencie ojciec zap豉ka."


Wnioski same si nasuwaj.
Kolejna rzecz:

"Widzia豉 kiedy gniazdo bocianie? M這de bo熥i pr鏏uj w gnie寮zie macha skrzyd豉mi, kt鏎e s jeszcze za s豉be do lotu. Kiedy jednak b璠 gotowe wyfrun z gniazda. Ich rodzice nie b璠 ich zatrzymywa... I taka jest ta gatunkowa r騜nica...砰cz Ci, 瞠by macha豉 skrzyd豉mi, a kiedy b璠ziesz gotowa- le!"


A teraz bez cudzys這wu.
Dzisiaj pomy郵alam sobie, 瞠 wielu, wielu ludzi chce dowiedzie si jak B鏬 wygl康a, kim jest. Wyobra瘸j sobie go jako i tak z tym wizerunkiem id przez 篡cie.
Maj pretensje do Boga o to i o tamto. Sama te miewam, mimo 瞠 ci篹ko si do nich przyzna.
I te wszystkie pretensje i rozczarowania s, wydaje mi si, przez to, 瞠 narzucamy Bogu to, w jaki spos鏏 chcemy Go widzie.
Wiecie co jest w tym najbardziej niesamowite? 疾 On na to pozwala i nic z tym nie robi.
Sta豉m dzisiaj na mszy. Patrzy豉m na ludzi w ko軼iele i zastanawia豉m si jak to jest, 瞠 On jest dla nich wszystkich naraz, dla nas wszystkich, a jednocze郾ie dla ka盥ego z osobna r闚nie intensywnie. Jak to jest, 瞠 ka盥y ma z nim kontakt... Jedni wi瘯szy, inni mniejszy.
Mo瞠 to w豉郾ie to, 瞠 ka盥y na Boga zak豉da mask daje Mu przewag, by przez t mask przenikn窸o jakie Jego do nas 鈍iat這 i Jego mi這嗆. Mo瞠 to w豉郾ie za pomoc tej maski, kt鏎 nak豉damy Jemu, a tym samym sobie.
Ka盥y tworzy sw鎩 osobny kod, przez kt鏎y widzi Boga. B鏬 zna je wszystkie i dostaje si do cz這wieka w ka盥y mo磧iwy spos鏏.
Dzi瘯i kodowi jeste鄉y w stanie w og鏊e Go sobie wyobrazi i w jaki spos鏏 si z Nim po陰czy...

Nie wiem na ile to zrozumia貫.
Tak czy inaczej, przy ka盥ym dzisiaj zobaczy豉m zupe軟ie co innego. Ka盥y inaczej widzi Boga, ale B鏬 dla ka盥ego jest jeden. Ten sam, kochaj帷y tak samo- bez r騜nicy.






Wielkie pragnienie mi這軼i we mnie jest. Nie chcia豉bym tej energii 幢e spo篡tkowa. Trzeba si pilnowa. 



01:41, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 wrze郾ia 2011

Co, jakby ogromny b帳el, ba鎥a mydlana otaczaj帷a moje miasto, moj przestrze po prostu p瘯這. P瘯豉 i wpu軼i豉 w bramy 鈍ie瞠 powietrze.
Od bardzo dawna moje p逝ca nie zazna造 o篡wczego tlenu i funkcjonowa造 na zapasach, kt鏎e powoli si wyczerpywa造. Nios豉m sam butl z resztkami tlenu, kt鏎ymi musia豉m oddycha.
Pod t szczeln i coraz to bardziej odporn na bod嬈ce z zewn徠rz pow這k robi這 si ciemniej, a jej granice si zacie郾ia造. 圭ie磬i udeptywa造 si, a pr鏏a wytyczenia nowych ko鎍zy豉 si na niejasnym wspomnieniu dawnych odkry...
Przygasanie, powolne ubezw豉snowalnianie.
Marzenia, my郵i, wyobra瞠nia, cele i priorytety by造 sterowane i nakierowywane na jedno.
Ca貫 szcz窷cie, 瞠 jeszcze gdzie pod tym wszystkim by豉 pami耩 o spokoju i o harmonii. O porz康ku, kt鏎y by kiedy cz窷ci mojego 鈍iata.
Pami耩 zacz窸a nawo造wa i dopomina si powrotu tego stanu rzeczy.
Nied逝go trzeba by這 mnie namawia do przedsi瞝zi璚ia odpowiednich krok闚.
Pare miesi璚y niepokoj闚, zastanawiania si, rozmy郵ania czy lepiej tak czy mo瞠 inaczej to uj望 i plan wyp造ni璚ia na powierzchni po powietrze zacz掖 nabiera kszta速闚...



Ostatnim elementem, 瞠by w ko鎍u odetchn望 by這 po瞠gnanie. Po瞠gnanie- mo瞠 nie na zawsze i nie ze 透ami, ale na pewno z nadziej. Z nadziej 瞠 poci庵, kt鏎y wywozi w dal Jego natrafi w pewny miejscu na delikatny punkt bariery, kt鏎a utrudnia swobodnie 篡 i rozerwie j na strz瘼y. Tak si te sta這. On odjecha i ca豉 uk豉danka odnalaz豉 sw鎩 ostateczny kszta速.

To bardziej zawi貫 ni umiem przytoczy... Sama jeszcze nie rozumiem.

Jestem wolna. Mog oddycha. 



00:25, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
鈔oda, 20 lipca 2011

Przez chwil mia豉m nawet pomys, 瞠by co napisa...

Rozkr璚anie firmy nie jest takie z貫 jak mog這 si na pocz徠ku wydawa. Po kilku kryzysach nast瘼uj帷ych jeden po drugim, uda這 si doj嗆 do buduj帷ych wniosk闚, a przeliczaj帷 nale積o嗆 z pewnych dzia豉 zawodowych, mog powoli zasypia spokojnie. Co wi璚ej, mog sobie nawet pozwoli na pobudk oko這 godziny 9, poniewa krystalizuj si moje predyspozycje wydajno軼iowe, a wyniki s takie, 瞠 lepiej mi si pracuje p騧niej ni wcze郾iej...


Min窸a mi wena. Czasami chcia豉bym tu wr鏂i, ale nie wiem czy jest po co.




22:23, intuicjaa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 maja 2011

Postanowi豉m w ko鎍u co napisa. Dawno mnie tu nie by這, nie wiem czy ktokolwiek tu jeszcz bywa.

Zmieni豉m prac. Teraz ubezpieczam ludzi, a przynajmniej staram si. Opornie idzie, bo cz瘰to ludzie s nieufni. C騜... Nie b璠 si poddawa, bo uwa瘸m, 瞠 robi dobrze :)

Co prawda, potrzebowa豉bym wakacji, 瞠by sobie odpocz望, ale chyba nie ma czasu.

Jestem szcz窷liwa, przyznam si.

Kto by si spodziewa? :)

19:54, intuicjaa
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 kwietnia 2011

Za ma造 mam 貫b do tego wszystkiego, ale si jeszcze du穎, wi璚 si nie poddaj.

S逝cham D瞠mu i pomy郵a豉m, 瞠 t瘰kni za gitar. Ch皻nie bym pogra豉 jak kiedy. Ot, tak po prostu, do otwartego okna, do gwiazdek, do ksi篹yca, do wschodu s這鎍a, do 軼iany...
Bardzo to lubi, tylko gitary brak.
Na maj闚ce b璠zie, to j sobie porw na chwil i wraz z moim 酥. A鄂iem pogram nad jeziorkiem.

Maj闚ka ju za nieca造 miesi帷.

A miesi帷 pracowity. Szkolenie jedno za drugim, praca, szko豉, hiszpa雟ki, terapia, harcerstwo...

No i ten, ten m鎩 najlepszy :)

22:59, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
pi徠ek, 01 kwietnia 2011

Lubi mojego bloga.
Lubi czasami na niego wr鏂i i poczyta, przeanalizowa i co dopisa.
Teraz dopisuj.

Ma這, bo godzina taka, 瞠 nie pami皻am kiedy ostatnio nie spa豉m o tej porze.
Zapieprzam jak dziki osio. W sumie prawie na 2,5 etatu, ale nie narzekam. Du穎 si造 daj male鎥ie sukcesy i z nich trzeba mi si uczy cieszy.
Po drugie jestem szcz窷liwa, bo mam na kim si oprze i z kim prze篡wa te rado軼i i niepewno軼i, chwile s豉bo軼i i si造 niezmierzonej.
Ciesz si, 瞠 mog porozmawia o tym z moim najlepszym przyjacielem i ciesz si, 瞠 mo瞠 by dla mnie tym silnym m瘰kim ramieniem, kt鏎ego zawsze, mo瞠 nie tyle co brakowa這, a potrzebowa豉m.

Ciesz si, 瞠 to w豉郾ie on...





I wiecie co? DUSZKA OTWORZYLI ZN紟! :D

01:34, intuicjaa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 13 marca 2011

Kiedy w nocy budzi豉m si co kilkadziesi徠 minut i przewraca豉m si z boku na bok, a przed oczami stawa造 mi r騜ne scenariusze tego, co mog這 sta si z kim dla mnie wa積ym, my郵a豉m sobie- przyjdzie dzie i b璠zie dobrze.
C騜, dzie przyszed, a tu nadal kiepsko.
My郵a豉m na zmian: panikuj, mam powody, histeryczka, o co tyle ha豉su, przecie nic si nie mog這 sta, a jednak...?
No i koniec ko鎍闚 okaza這 si, 瞠 moje obawy by造 nieuzasadnione, co przyj窸am z ulg. W miejsce nieprzyjemnych odczu zwi您anych z niewiedz, nasta這 rozczarowanie, zaw鏚, troch z這軼i, 瘸l, smutek, t瘰knota, niemoc, duma, mog豉m-si-tego-spodziewa-przeczucie.
To wszystko w jednej chwili.
Buzowa這 to we mnie i hucza這, wydziera這 si, parzy這 w 鈔odku. Troch nie mog豉m tego znie嗆 i nawet przez chwil pr鏏owa豉m wy篡 na rodzinie, ale ta my郵 min窸a.
Usiad豉m spokojnie, obejrza豉m bajk, po鄉ia豉m si, spr鏏owa豉m ostatniego z mo磧iwych chwyt闚 (nie podzia豉), wi璚 wycofa豉m si w siebie.
Posz豉m na cmentarz do Babci, pogada豉m z Ni troch. Poprosi豉m, 瞠by wstawi豉 si TAM za moj niepokorn g這w i sercem.
P騧niej wsiad豉m do tramwaju zasadniczo w drug stron... Mimo to tramwajami numer 11, 2, 8 (Twarda <3 :D ) dotar豉m do celu.
Posz豉m do emsidonalda na kaw, p騧niej podrepta豉m star闚k, powdycha豉m klimat Gda雟ka, sprawdzi豉m czy przypadkiem nie otworzyli Duszka i mam podejrzenia, 瞠 mog這 si tak sta.
Przest徙iwszy pr鏬 鈍. Miko豉ja da豉m za wygran. Ju nie chcia這 mi si walczy z tym wszystkim w 鈔odku, wszystko odda豉m Szefowi.
I jak gdyby nigdy nic sp造n窸a my郵 "Male鎥a, odetchnij, daj sobie prawo do troski, daj sobie prawo do nerw闚, zranienia... Pozw鏊 sobie zaakceptowa, 瞠 豉two Ci zrani...".
No i tak zrobi豉m. Przyzna豉m, 瞠 to, co dzi mnie zawiod這 bardzo zabola這. Zdenerwowa豉m si, poczu豉m si zagro穎na i wystawiona do wiatru, mimo 瞠 intencje z pewno軼i nie by造 takie...
Ja chyba po prostu zbyt wiele podobnych sytuacji w 篡ciu mia豉m i narzuci豉m zestawowi takich emocji i podobnych zdarze schemat, kt鏎y teraz mi ci篹ko prze豉ma.
Z pomoc z G鏎y uda這 si.
Prosz o cierpliwo嗆 do mnie, jestem coraz bardziej rozgarni皻a :)


Wielki Post jest dobry i potrzebny. Ciesz si, 瞠 mam kolejn szans...

22:04, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2011

Wiosno, wiosno, wiosno, ach to Ty!

Przysz豉 od dawna oczekiwana i wyt瘰kniona. Zobaczy豉m j w Krakowie, kiedy spacerowa豉m nad Wis陰 i karmi豉m go喚bie preclem. Pierwsza przeja盥磬a na rowerze te zaliczona i te w Krakowie.
Z wiosn przysz這 te odwlekaj帷e si chor鏏sko, kt鏎e na jaki czas pos豉這 mnie na 豉wk rezerwowych z wszelkich bardziej tw鏎czych i wymagaj帷ych nak豉du si zaj耩. Do pracy i嗆 b璠 musia豉... C騜...

A tak ponad wszystko, to czuj si baaardzo dobrze. Spokojnie i szcz窷liwie.
Nie, 瞠by co, 瞠by jakie fajerwerki ani rewolucje. Po prostu... Jest dobrze.


"Dzie bez nas dniem straconym" :)

18:15, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 marca 2011

Pojad do Krakowa, wr鏂 w poniedzia貫k i wszystko nadal b璠zie dobrze...

Wszystko za豉twimy w poniedzia貫k, w Krakowie lubi mie marzenia:)

Mia豉m ochot wzi望 przyk豉d z kota i zamrucze...

13:46, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 marca 2011

Mnie to ju chyba do reszty pojeba這...

Oddychaj, dziewczyno... Do tej pory mija這, tym razem te tak b璠zie...

22:15, intuicjaa
Link Komentarze (2) »
sobota, 19 lutego 2011

Babcia jest ju w lepszym miejscu. Umar豉 17 lutego. Dawno nie widzia豉m jej twarzy tak jasnej i spokojnej... Strasznie tu pusto...

19:10, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
pi徠ek, 04 lutego 2011

Ach, co za dzie.
Bardzo po篡tecznie sp璠zony. A to dlaczego? A dlatego, 瞠 upiek豉m dwie pieczenie na jednym ogniu. God bless z陰 pogod i kiepsk frekwencj klient闚. Niby obs逝guj, ale tak naprawd, to na pot璕 obrabiam fotki, 瞠by tylko mie z g這wy.

Ci篹ko jest. Bardzo ci篹ko. Co takiego wisi nad moim domem, co nieodwracalnego. Wszyscy to czuj.
Babcia ga郾ie w oczach. Nie je, bardzo cierpi, leki tylko przyt逝miaj b鏊, jej oczy krzycz, 瞠 ma do嗆. A ja musz jej wciska na si喚 te cholerne pyralginki, ketonalki i morfinki... 疾by nie krzycza豉, 瞠by mog豉 chocia zasn望. Przez sen nie czuje a tak, mimo 瞠 oddech ma ci篹ki i przerywany.
Co rano boj si otworzy drzwi do jej pokoju, bo wisi nade mn 鈍iadomo嗆, 瞠 mog jej nie zasta ju...
Z jednej strony, widz帷 co dzieje si z nami, z Ni i jak wszyscy cierpi i jak prze篡waj ka盥y j瘯 b鏊u, bezsilno嗆, niemoc, wyczerpanie, chcia豉bym, 瞠by B鏬 zadecydowa, 瞠 czas Babci zaprosi do siebie... Bardzo bym chcia豉, 瞠by to ju nast徙i這, bo wiem, 瞠 moje prze篡wanie tego b鏊u jest malutkie w por闚naniu z tym, co Ona prze篡wa i co czuje. Bardzo nie rozumiem cierpienia... W og鏊e go nie rozumiem.
Z drugiej strony nie potrafi sobie wyobrazi, 瞠 Jej nie ma. By豉 zawsze, o ka盥ej porze dnia i nocy, na wyci庵ni璚ie r瘯i, na zasi璕 g這su. A teraz mia這by jej nie by?
Wyobra瘸m sobie 鄉ier, jak wakacje, z kt鏎ych Ona wr鏂i. Nie dociera do mnie, 瞠 jak to nast徙i, to tak si nie stanie. Nie wr鏂i, zostanie tam, dok康 p鎩dzie na zawsze. My b璠ziemy tu, Ona tam. I teori znam doskonale, ale nijak nie umiem sobie tego przet逝maczy, 瞠 w tej sprawie te tak b璠zie.

Mama daje z siebie bardzo du穎, po siostrze nie spodziewa豉m si takiej zaradno軼i, tata te si jako trzyma- przynajmniej si nie za豉muje. A ja? Ja karmi si ka盥ym k瘰em, kt鏎y ona prze趾nie, dobijam si ka盥ym j瘯iem w 鈔odku nocy, mocz poduszki s這n wod i zaciskam z瑿y, gdy s造sz瘱, 瞠 jestem za wolna, za ma這 kumata, za ma這 zaradna, co obieca豉m i nie zrobi豉m, przyrzeka豉m...
Tak naprawd nic takiego nie ma miejsca z mojej strony. Staram sie nie zawodzi. Staram si nie odpowiada na niesprawiedliwe zarzuty...
Tym bardziej boli, bo wiem, 瞠 nie s z Jej woli. Tylko powodowane b鏊em, ch璚i roz豉dowania go...


Ci篹ko, ciemno i zimno.




Muzyka nie pomaga.

16:26, intuicjaa
Link Komentarze (1) »
鈔oda, 19 stycznia 2011

Budujemy dom.
Kamenica cztero albo trzypi皻rowa z poddaszem i wie篡czk. Pod kamienic piwnice rozci庵aj帷e si szeroko poza granice mur闚.
W piwniach b璠zie winiarnia, kino oraz pub. Pub b璠zie delikatnie o鈍ietlony 瘸rowym 鈍iate趾iem, spowity p馧mrokiem. B璠zie w nim kilka stolik闚, naoko這 kt鏎ych postawimy kanapy i fotele. Mo瞠 znajdzie si kilka drewnianych krzese? Bar b璠zie z d瑿owego drewna, szeroki na kilka metr闚, 瞠by pomie軼i wszystko, co potrzebne do mikstur na ka盥 okazj i ka盥y nastr鎩.
Na parterze b璠zie mieszka Alpinista, u kt鏎ego obchodzona b璠zie Wielkanoc.
Pierwsze pi皻ro rezerwujemy dla Pana In篡niera. Odbywa造 si tu b璠 spontaniczne imprezy,a tak瞠 posiad闚y, kt鏎e wymagaj domowej atmosfery, a s zbyt ci篹kie, by sp璠za je w samotno軼i. Tu b璠zie konkret.
Na drugim pi皻rze to ja rozbij sw鎩 obozik.
Dwa pokoje. Sypialniane okno wychodzi b璠zie na wsch鏚 albo na p馧nocny-wsch鏚. Szeroki parapet , szyba bez szpros闚, 瞠by m鏂 oglada wszystkie gwiazdy bez zezowania. Jedna 軼iana ca豉 w zdj璚iach. Pozosta貫 軼iany w kolorach wrzosowo-jagodowo-podobnych... Lampa z koralikowym aba簑rem b璠zie sta豉 w k帷ie obok mi瘯kiego fotela wype軟ionego granulkami dopasowuj帷ymi si do u這瞠nia cia豉. Na stoliku obok b璠 le瘸造 okluary i b璠zie sta kubek herbaty- rodzaj b璠zie zale積y od pory roku. 騜ko dwuosobowe, bo lubi si rozwala, a Anio Str騜 niestety musi si gnie寮zi w nogach (tym bardziej nie jednoosobowe) b璠zie sta這 we wn璚e, kt鏎a gdzie b璠zie musia豉 by. Wn瘯a b璠zie zwie鎍zona drewnianym stropem. Na 軼ianie krzy篡k. Pod oknem b璠zie sta這 olbrzymie drewniane biurko z szufladami, a przy nim krzes這 z narzut, kt鏎 kiedy wydziergam na szyde趾u (jak ju b璠 mia豉 krzes這). Na biurku laptop, kt鏎y posiada edytor tekstu, odbieracz maili i Heroes闚 III.
Ach...
Marzenia...
Na trzecim pi皻rze b璠zie mieszka Przyjaciel i te b璠zie mia git. U niego b璠 sylwki i 郾iadania po imprezie...-tak to sobie wyobra瘸m.
Reszta 郾iada i kolacji u mnie dla ch皻nych.
Moja kuchnia b璠zie w tatrza雟kim stylu- ca豉 w drewnie, z du篡m sto貫m po 鈔odku, szafk pe軟 rozmaitych kubk闚 i herbat. B璠zie w niej zmywarka i to tyle z bur簑jstwa...
Na samej g鏎ze, na poddaszu b璠zie biblioteka ze wszystkimi ksi捫kami, jakie b璠ziemy chcieli mie. W wie篡cce urz康zi si czytelnie i obserwatorium wschod闚, zachod闚 s這鎍a, gwiazd, ksi篹yca i tego, co si dzieje na ulicy.
Ka盥y w tym domu b璠zie szcz窷liwy.
Alpinista pewnego dnia przyprowadzi pi瘯n kobiet, kt鏎a wpatrzona w niego jak krajobraz ze szczytu pogr捫onego w chmurach przenikanych przez s這鎍e, zechce zamieszka z nami na partrze i wtedy ja b璠 mia豉 z kim poplotkowa.
Nie wiem co si b璠zie dzia這 na pierwszym pi皻rze, bo nie mog wszystkiego wiedzie, cz窷ci nie chce, ale jedno wiem na pewno... B璠 tam przechodzi na paluszkach, po cichu, 瞠by nie zbudzi niczego, co powoli zasypia. Ju teraz.
Moje pi皻erko zape軟i si Ignacym, Iwonk, Robertem, Maj, mo瞠 Konradem i Paw貫m (albo Szymonem, albo Kazimierzem) i mo瞠 jeszcze Agatk i Miko豉jem. A mo瞠 wszystkimi? I b璠zie bardzo weso這 i b璠zie tam pe軟o mi這軼i i wolno軼i. Spokoju i du穎 Anio堯w Str騜闚. I wszyscy b璠 si wspiera i wkurza, kocha si i docina sobie, bo dobrze, jak nie za dobrze. Mo瞠 pojawi silne, m瘰kie r璚e i szlachetne serce, by ogarn望 swoj si陰 i zaradno軼i ca造 bajzelik. Mo瞠 pojawi si mi這嗆 wielka i jedyna. Mo瞠 uwierz, 瞠 mam do tego prawo i 瞠 naprawd bior w tym udzia.
Powy瞠j b璠zie mieszka playboy filantrop, kt鏎y b璠zie doskona造 przyjacielem wci捫 i nie pozwoli, by komukolwiek sta豉 si krzywda i by ktokolwiek jako d逝瞠j niedomaga z powodu do豉 czy innej bzdury.
Jak dom d逝gi i szeroki b璠zie lata pasiasty rudy kot o imieniu, kt鏎e wymy郵i mu playboy, bo jest w tym dobry. A za tym kotem b璠 biega造 jeszcze dwa.

Takie mam marzenie...

01:43, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
poniedzia貫k, 17 stycznia 2011

My郵a豉m, 瞠by rozpocz望 t notk s這wem "kurwa!", ale nerw przeszed rownie szybko, jak si pojawi. Ust徙i miejsca ma貫mu smutkowi i lekkiemu zawodowi.
Zaw鏚 wynika z kilku rzeczy.
Pierwsz z nich niezaprzeczalnie jest fakt, 瞠 wczorajsza impreza sko鎍zy豉 si o wiele gorzej ni by mog豉, a nast瘼stwa by造 nieprzyjemne w skutkach. S.
Drug spraw jest to, i ubzdura豉m sobie znowu co. Nic, z czym nie mog豉bym sobie poradzi w ci庵u kilku tygodni. Zawsze jednak co, to co i jak teraz ju wszystko zosta這 rozsup豉ne i powiedziane, to zastanawiam si "Dziewczyno, a tak lubisz sobie gmatwa w g這wie, 瞠 dajesz si samej sobie wci庵a w takie dziwne rzeczy?". Booo... dodam, 瞠 samo stwierdzenie "let's be friends" nie styka do ugaszenia ogienka, kt鏎y gdzie tam po drodze si w sercu rozpali. Ale, ale! Jest nadzieja, 瞠 je郵i nie b璠 tego ognia podsyca, a taki jest plan, to si sam wypali. Teraz to tylko nie bawi si butelk z benzyn i zap趾ami. Dam rad?
Trzeci rzecz jest to, 瞠 w chwili najbardziej krytycznej nie by這 przy mnie kogo, na kim najbardziej polega豉m... Niby si p騧niej wyt逝maczono, ale przykro嗆 zosta豉. Do tego te potrzeba czasu.
Intensywnie rok si zacz掖, bardzo... Nie za bardzo. Dobrze. Teraz zwalnia i mo瞠 zacznie si normowa.
A do wielkich, wznios造ch chwil pozosta jeszcze rok... Taki dosta豉m komunikat z g鏎y, wi璚 trzeba si uzbroi w cierpliwo嗆 po z瑿y i zaj望 si czym. Du穎 rzeczy czeka. Nie b璠 sobie robi listy.
Wracaj帷 jeszcze na chwil do smutku, to wszystkie zawody s nim zawoalowane. Przejdzie, zawsze przechodzi...
Tylko czy zawsze musi bole?
Taaaaaak, zdecydowanie to boli... I mimo 瞠 to ju kt鏎y鈣amsetnyrazyco辜opot璕ientej raz, to nie potrafie w sobie wyrobi jakiego mechanizmu samozachowawczego, dzi瘯i kt鏎emu bym si uchroni豉 przed tym zbytkiem.
Co bym nie m闚i豉, iloma "kurwami" bym nie rzuci豉, jak bym si nie zachowywa豉 i z czym bym sobie nie dawa豉 rady, to jednak bardzo 豉two mo積a mnie zrani i doprowadzi do stanu w jakim si teraz mniej wi璚ej znajduj. I z ka盥ym zawodem coraz 豉twiej mi to zrobi.
Po wczorajszym czuj si na p馧 gwizdka, czyt. 瘸這郾ie i naprawd smutno.

Ile czasu trzeba dojrzewa, 瞠by dojrze do 篡cia?

疾by nie by這 tylko minus闚, to imprez uwa瘸m za bardzo fajn, mimo mej niedyspozycji oraz wyra瘸m sw g喚bok wdzi璚zno嗆 za przytarganie mnie do domu. Bardzo dzi瘯uj ;*

03:00, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 stycznia 2011

Or造, soko造, herosy- nic z tych rzeczy. Chcia這 by si czasem po prostu zwyczajnego, normalnego ch這pa, kt鏎y ma w豉sne zdanie i potrafi go broni.
Chcia這 by si czasem bez pytania i bez t逝maczenia, 瞠 to nic nie znaczy, posiedzie, pogada, napisa dobranoc, przytuli si, u鄉iechn望, pos豉 buziaka czy co na kszta速 tego. Ot, poromansowa.
Ale to nie takie 豉twe. Tutaj trzeba liczy si z tym, 瞠 dla niekt鏎ych czu這嗆 nie wykraczaj帷a poza granice przyzwoito軼i, delikatny flirt, to od razu deklaracja ma鹵e雟twa w przysz這軼i i kilkoro dzieci.
M鎩 kt鏎y szczebel piramidy potrzeb nie zostanie osi庵ni皻y, bo nie wszyscy s tak otwarci i tak bezpruderyjnie d捫帷y do zaspokajania pragnie. W tym wypadku moich.
Straszna ze mnie egoistka i powinnam si wstydzi. Chyba. Chyba, bo nic takiego nie czuj, a co wi璚ej uwa瘸m to za normalne i 瞠 mam do tego prawo.
Id帷 za rad mojego katolickiego przyjaciela, wyluzowuj i nie cisn.
Przyznam, czasami mnie nachodzi takiego co, co aktywuje rozmaite wspomnienia i sk豉da z nich nadziej, ale z drugiej strony chyba ju jestem na tyle du瘸, 瞠 umiem takie wra瞠nia zaszufladkowa i nie pozwala w豉zi sobie na g這w pragnieniom, kt鏎ych spe軟ienie mo瞠 poczeka, a co za tym idzie, przynie嗆 jeszcze wi瘯sz satysfakcj. Czasami naprawd warto co przetrzyma i nie wype軟ia od razu, byle jak...
Warto czeka. Zw豉szcza, gdy patrzy si na blizny i poparzenia z przesz這軼i. Warto w陰czy tryb cierpliwo軼i, zawin望 si w kocyk spokojnego oczekiwania i nie dawa si ponie嗆 emocjom w z造 spos鏏. Najlepiej roz豉dowa jako nieinwazyjnie. Ot, napisa co, wygada si przyjacielowi albo sobie poprzeklina kwieci軼ie w d德i瘯oszczelnym pomieszczeniu tudzie w szczerym polu. Mo積a te po酥iewa i pota鎍zy, mo積a i嗆 spa. Du穎 jest sposb闚. Mo積a szuka ulubionego albo wybra jeden i sobie go u篡wa.
Ja, wypisawszy si powy瞠j oraz wygadawszy wcze郾iej, a tak瞠 pobluzgawszy siarczy軼ie i po酥iewawszy anielsko, udaj si pod g瘰ie g鏎y, gdy organizm m鎩 nie wytrzyma kolejnego spadku temperatury. Oczy buntuj si przeciwko kolejnej porcji 鈍iat豉 i kolejnej linijce literek do przeczesania.
Dusza moja pragnie wydosta si na chwil w 鈍iat. Cia這 niechaj spocznie w otoczeniu poduszek, opatulone ko責erk, w towarzystwie sus豉ka Levisa, emocje niech troch opadn, oddech niech si wyr闚na. Jutro niech sobie poczeka...

A kiedy sko鎍zy si zima
Kiedy zimny, bia造 proszek sypa przestanie
Kiedy zielone 篡cie z ziemi wytry郾ie
Kiedy rozwin si szaliki i kurtki upadn

Ujmij w ciep貫 moj zmarzni皻 buzi
Otrzep z rz瘰 p豉tki zimnego 郾iegu
Ogrzej oddechem m鎩 policzek
Kiedy wiosna si zaczyna

01:45, intuicjaa
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Pom騜 powodzianom! - Polski Czerwony Krzy